|
Zabawne i ciekawe artykuly z Nowego Dziennika - www.dziennik.com
Przeboj Lata "Napije sie troszeczke wodki" Przemiana w prawdziwego mezczyzne Pizza pod mostem Ciekawe artykuly z Gazety Wyborczej - www.gazeta.pl Romans z gnatem. Jak uzyskac pozwolenie na bron w Polsce Podroz z mlodym. Czesc 2 Moja heroina. 25 lat w nalogu Chlopcy z motylkami Rodzaje serow Ciekawe artykuly z Wprost - www.wprost.pl Amerykanski Szogun O komputerach Phishing - Nowe zagrozenie - updated 2004-12 Zabezpieczenia Serwera Inne Generacja XXL - updated 2005-03 Kilka kawalow, ktore lubie – niektore mocno stare Dwaj mali chlopcy stoja przed kosciolem, z ktorego wychodza wlasnie nowozency. Jeden mowi: - Patrz jaki bedzie teraz czad! -Po czym biegnie do pana mlodego i wola: - Tato, tato Piekny lipcowy dzien. Las, cisza. Slychac cwierkanie ptaszkow, gdzieniegdzie przebiegnie sarenka, w tle slychac leniwe stukanie dzieciola. Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu. Widac, ze jakis tabun przebiega rozpedzony przez las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Nic nie widac, pyl i kurz wszystko zaslania. Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki. Zatrzymuje sie. Kurz powoli opada. I nagle okazuje sie, ze cala polanka jest wyscielana...... JEZAMI. Wszystkie sapia, sa zmeczone. Tylko jeden jez, który prowadzil caly tabun, lekko sie usmiecha, caly czas próbujac zlapac oddech. Wreszcie w zachwycie mówi do innych: - Kurwaaaaaaa - JAK MUSTANGI......NIE? Dwoch prawnikow weszlo do baru. Zamowili po drinku, po czym wyciagneli z teczek po kanapce i zaczeli jesc. Natychmiast pojawil sie przed nimi wlasciciel baru. - Panowie, bez przesady, nie mozecie tu jesc swoich kanapek. Prawnicy wzruszyli ramionami i zamienili sie kanapkami. Przychodzi pracownik do swojego szefa i mowi: - Szefie, jak mi szef nie da podwyzki, to powiem wszystkim pracownikom, ze mi ja szef dal. Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta meczy sie przy jego trzonowcach, wreszcie ociera pot z czola i pyta facia: - To co? Zrobie przerwe na papierosa? - O tak, tak, prosze! I dentysta wyrwal mu obie jedynki. Pielegniarka mówi do lekarza: - Panie doktorze, ten symulant spod trójki umarl dzisiaj w nocy. - No tym razem to juz przesadzil... Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle slyszy dobiegajace z dyzurki pielegniarek odglosy libacji. Zaciekawiony zaglada do srodka i widzi obloki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel. - Co to ma znaczyc? Pijanstwo w pracy??? - Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów - Siostra Kasia nie jest w ciazy ... - Aaaaa to i ja sie napije.... Rano zona do spiacego meza: - Kochanie, dzwonil budzik. Zaspany maz: - Taaak? A co chcial? Mama pyta Jasia: - Co powiedzial sasiad, gdy mu rozbiles szybe kamieniem? - Czy brzydkie slowa tez mam powtarzac, mamusiu? - Nie! - No to nic nie powiedzial. Nadszedl czas zbierania plonów. Podniecony tym faktem rolnik wyjezdza kombajnem na pole. Nagle blednie i mamrocze pod nosem: - O jasny gwint! Zapomnialem zasiac! Malarz chwali sie krytykowi: - Udalo mi sie namalowac duzy obraz. Krytyk oglada obraz, po czym stwierdza: - Duzy to on jest, ale sie nie udalo. Wpada eskimos do baru i mówi: Whisky prosze, a barman: z lodem? Eskimos: a w ryja dac? Facet budzi sie po kilkutygodniowym piciu, caly siny, zarosniety idzie do lazienki, staje przed lustrem i zaczyna sie sobie przygladac intensywnie przy tym myslac. Nagle slyszy z kuchni: - Mietek zjesz sniadanie? A facet wali sie w leb i mówi: - Mietek!!! W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na Syberii. Szpieg trafil do chaty tubylca, który zaproponowal mu nocleg. Na drugi dzien tubylec mówi: - Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz! - paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany Amerykanin. - a potomu, szto u nas cziornych niet! Facet chodzi z lapka na muchy. Przychodzi zona. - ile zabiles? - pyta sie meza - 3 samce i 2 samice - odpowiada maz - skad wiesz, ktore byly samce, a ktore samice. - bo trzy siedzialy na puszcze z piwem, a dwie na telefonie Trzecia nad ranem, maz otwiera drzwi wchodzi do domu, a zona sie drze: - co ty sobie wyobrazasz, o ktorej wracasz do domu ... - zaraz, zaraz kochanie ...– uspokaja ja maz, kto tu mowi o wracaniu, ja tylko wpadlem po GITARRRE. Do faceta dzwoni rano kobieta z TPSA. Odbiera i slyszy: - "Halo, dzien dobry, czy pan zamawial budzenie na siódma?" - "Tak" - odpowiada zaspany. - "No to szybciutko, szybciutko, bo juz dziewiata...." Do baru wchodzi facet i zamawia setke. Z kieszeni wyciaga naparstek, odlewa do niego troche alkoholu, a z drugiej kieszeni wyjmuje kilkunastocentymetrowego czlowieczka, stawia go na barze i wrecza mu naparstek Barman gapi sie na nich z wybaluszonymi oczami: - Panie, skad pan takiego krasnala wytrzasnal? - Wie pan, bylismy razem w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tancza dookola ogniska, a w srodku taki smieszny gosc w pióropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu, Heniu, wtedy powiedziales? Ze on jest dupa, a nie czarownik? PROMOCYJNA lekcja jezyka angielskiego (dla poczatkujacych) Jak sie chce zamówic coca-cole trzeba powiedziec GIMI E KUK Jak sie chce zamówic kawe i ciastko to sie mówi KOFI EN DUNAT Jak sie przytrzasnie palec w drzwiach nalezy powiedziec FOK Jak sie w sklepie zobaczy cos bardzo drogiego nalezy powiedziec FOK Jak sie jest ofiara napadu w Bronxie (albo i gdzie indziej) nalezy powiedziec FOK Jak sie mija wspaniala dziewczyne na ulicy, to sie mówi UATA FOK Jak sie chce z nia przespac, nalezy jej powiedziec AJ UANA FOK UIZ JU albo HAJ KEN AJ FOKJU Jesli ktos na ciebie krzyczy uzywajac slowa FOK nalezy odpowiedziec FOKJU TU Jak sie zgubi portfel z dokumentami, nalezy powiedziec policjantowi AJ LOST MAJ FOKIN PEJPERS Jak sie szuka taksówki nalezy zapytac HAU TU GET A FOKIN KAB Jak cos nie dziala, nalezy powiedziec FOK ZAT SZIT Jak ktos cie denerwuje nalezy zapytac ARJU FOKIN MI? A jak to nie dziala to UAT DA FOK JU UONT? Kiedy staruszka prosi nas o przeprowadzenie na druga strone jezdni odpowiadamy jej tak: (w nawiasach kwadratowych tlumaczenie na polski) AR JU FOKIN STJUPI BICZ ? [alez oczywiscie] GIMI E KILO FOKIN EJPLS, MODOFOKA [poprosze kilogram tych pieknych jablek, panie sprzedawco] Gdy kierowca autobusu chce od nas bilet AR JU FOKIN KREJZI ESHOL? [tak, zaraz go pokaze] Gdy stoimy w korku i inni kierowcy na nas trabia: UAN MOR UORD END IJL GET JOR FOKIN ES AUT FROM DA KA END FOK UP HIR JU NESTI MODOFOKIN BICZ [niech pani sie nie denerwuje bo to i tak niczego nie przyspieszy] W sklepie , gdy reklamuje wadliwy towar: SZIT MEN, JU EW SOLD MI A SOME FOKIN SZIT, JU DEMBES FOKIN MODOFOKO SZITTY DIK. [sprzedal mi pan przeterminowane konserwy] Gdy skaleczymy sie w palec, np. nozem OULI SZIT, FOK FOK FOK FOK! FOOOK! [a niech to ! do licha !] Gdy bezdomny czarnoskóry zebrak prosi nas o pieniadze: GET DA FOK AUT OF HIR BIFOR ILJ FOKIN KICK JO MODOFOKIN SZIT ES JU FOKIN NIGER [pozwól, ze spojrze czy mam jakies drobniaki w kieszeni] |
|